PREMIUM

Lewandowski imponował przez 4 lata w Barcelonie. Nie chodzi tylko o gole

Cztery sezony pełne bramek, trofeów, rekordów. Robert Lewandowski zapisał się w historii FC Barcelony. Bilans napastnika „Dumy Katalonii” to jedno – jego dorobek jest znacznie większy niż tylko gole.

14.05.2026, 02:264 min czytania
Lewandowski

Lewandowski/ Foto: Reuters

Omówienie

  • W 2022 Robert Lewandowski trafił do pogrążonej w chaosie Barcelony

  • Polak szybko zamknął usta krytykom transferu

  • Lewandowski przerósł oczekiwania

Lewandowski w Barcelonie. Zastał organizacyjny chaos

Kiedy latem 2022 roku Robert Lewandowski opuszczał Bayern Monachium, był na absolutnym szczycie. Z Bawarczykami wygrał wszystko, imponował strzeleckimi osiągnięciami, dołączył do grona najlepszych strzelców XXI wieku. W końcu potrzebował nowego wyzwania, ale czy Barcelona była wówczas kierunkiem idealnym?

To ryzykowne stwierdzenie, bo choć „Duma Katalonii” działała na wyobraźnię, to jednak miała poważne problemy. Czasy, kiedy dominowała w Europie, odeszły w zapomnienie, a próby odbudowania sportowej potęgi były nieporadne. Chybione transfery, złe inwestycje, ogromne długi, organizacyjny chaos – to były tematy, które wychodziły na pierwszy plan. Lewandowski w wieku 33 lat zamienił stabilne środowisko, w którym zbudował swoją pozycję, na giganta, którego przyszłość cały czas była niejasna. 4 sezony później, patrząc na wydarzenia z ubiegłych lat, można tylko pokiwać głową z uznaniem.

Lewandowski zostanie w Barcelonie? Polak na rozdrożu

Maj 2026 roku zastał Lewandowskiego na rozdrożu. Doniesienia dotyczące przedłużenia wygasającego kontraktu przypominają minione transferowe sagi z udziałem Polaka. Kontekst jest już jednak inny – nie chodzi o gwiazdorski kontrakt, a o cięcie kosztów przed zmianami w składzie i pogodzenie się z mniej znaczącą rolą. To może boleć, lecz kiedyś musiało nadejść. Czy Lewandowski zostanie w Barcelonie? 

Czekamy w napięciu, jednak bez względu na to, jakie decyzje zapadną, nic nie przekreśli tych imponujących czterech sezonów, w których Lewandowski znów udowadniał, że mimo upływu lat jest w ścisłej czołówce najlepszych snajperów świata. Przychodził do stolicy Katalonii ze statusem gwiazdy, której sprowadzenie wymagało sięgnięcia głęboko do kieszeni. 50 milionów euro, najwyższy kontrakt w drużynie… nie wszystkim było z tym po drodze, zwłaszcza że Lewandowski zapracował na łatkę egzekutora, nie technicznego magika. Kibice Barcelony mogli marzyć o piłkarzach innego typu, tęsknić za Messim, Suarezem czy Neymarem, którzy gwarantowali nie tylko gole, ale też fajerwerki.

Wokół „Dumy Katalonii” panował sceptycyzm. Pojawienie się Raphini czy Julesa Kounde nie budziło aż takiego entuzjazmu z prostego powodu – pojawiły się problemy z zarejestrowaniem piłkarzy ze względu na przekroczenie limitu płac. Przy całej gimnastyce działaczy przyjście Lewandowskiego na gwiazdorskim kontrakcie mogło budzić wątpliwości, tym bardziej, że trudno było uznać go za perspektywicznego. Pierwszy Polak w historii klubu szybko przystąpił do tego, by zamykać usta krytykom w sposób, który znał najlepiej i do którego przyzwyczaił przez poprzednich kilkanaście lat. 

Nie potrzebował czasu, by wdrożyć się w grę Barcelony, nie przystosowywał się do występów w La Liga. Wychodził na boisko i seryjnie strzelał gole. W debiutanckim sezonie 2022/23 Lewandowski zdobył 23 gole w 34 meczach ligowych, zgarnął tytuł króla strzelców i mógł świętować mistrzostwo. W sumie trafił do siatki 33 razy we wszystkich rozgrywkach. I był to dopiero początek.

Świetny bilans Lewandowskiego w Barcelonie

Sezon 2023/24 przyniósł 19 goli w La Liga w 35 meczach. Wciąż był to przyzwoity wynik, ale Barcelona rozczarowywała. Nie obroniła mistrzostwa, w Lidze Mistrzów zatrzymała się na ćwierćfinale, dni Xaviego w roli trenera wydawały się policzone. Lewandowski również zbierał mieszane opinie, ale jeśli nawet ktoś wieszczył jego koniec, kolejna kampania przyniosła odrodzenie.

W sezonie 2024/25 Lewandowski znów spotkał się z Hansim Flickiem, który prowadził go w Bayernie. Niemiec doskonale wiedział, jak wykorzystać snajpera i nie bał się na niego postawić. Efekt? 42 bramki w 52 meczach we wszystkich rozgrywkach. Kibice oglądali też, jak Polak dołącza do grona klubowych legend, bo tak trzeba nazwać graczy, którzy zdobywali dla „Dumy Katalonii” 100 bramek.

Statystyki strzeleckie to tylko część obrazu. Jeśli spojrzymy szerzej, widzimy też inne rzeczy, które mają równie dużą wartość. W czasie rozdziału kariery w Barcelonie Lewandowski wyrósł na kogoś więcej niż tylko jeden z piłkarzy. Był autorytetem dla wchodzącej do gry młodzieży, pomagał wprowadzać ją do drużyny, stanowił wzór dla wielu z tych, których kariery nabierały tempa. Szlifował swoje rekordy, imponował przygotowaniem fizycznym i profesjonalizmem. Swoim 14. z rzędu sezonem z co najmniej 20 golami dla klubu pobił rekord Leo Messiego. 

Trofea, które zgarnął, także mówią same za siebie:

• trzy tytuły mistrza Hiszpanii (2022/23, 2024/25, 2025/26)

• Puchar Króla (2024/25)

• Trzy Superpuchary Hiszpanii (2022/23, 2024/25, 2025/26)

Przez cztery lata Barcelona znów jest drużyną, która ekscytuje. Część problemów wciąż jest aktualna, lecz przebudowa przyniosła efekty. Lamine Yamal, Pedri czy Gavi sprawili, że mówimy o jednej z najbardziej ekscytujących drużyn Europy. Hansi Flick tchnął w zespół nowe życie, a pomógł mu w tym również Lewandowski.

Czy sprostał oczekiwaniom? Wydaje się, że weteran zdołał je nawet przewyższyć. W wieku 37 lat wielu piłkarzy odcina kupony od dawnych osiągnięć, podczas gdy Lewandowski napisał jeszcze jeden kapitalny rozdział swojej kariery. I wiele wskazuje na to, że wcale nie musi on być pożegnaniem.

Źródło: PolskieRadio24.pl, Transfermarkt

Paweł Słójkowski jest redaktorem działu sportowego PolskieRadio24.pl. Specjalizuje się przede wszystkim w piłce nożnej oraz sportach walki. Publikuje artykuły na portalu, a także posty w mediach społecznościowych – na Facebooku i platformie X. W redakcji odpowiada głównie za przygotowywanie materiałów informacyjnych dotyczących bieżących wydarzeń, a także analiz. Zajmuje się również opracowywaniem depesz agencyjnych. W mediach pracuje od ponad dekady, zaczynał od tematów krajowych i zagranicznych, by z czasem skupić się na sporcie.