PREMIUM

Droga Świątek do Roland Garros. One mogą jej zagrozić w Paryżu

Iga Świątek po raz piąty spróbuje zwyciężyć w Roland Garros. Na kogo musi szczególnie uważać? Poza Aryną Sabalenką największym zagrożeniem mogą być jeszcze cztery tenisistki.

Maciej Walasek
14.05.2026, 02:273 min czytania
Iga Świątek triumfatorką Roland Garros w 2024 roku

Iga Świątek triumfatorką Roland Garros w 2024 roku/ Foto: Polskie Radio/Polskie Radio

Iga Świątek królową Roland Garros

Bez dwóch zdań Iga Świątek jest królową wielkoszlemowego turnieju Roland Garros. Ekskluzywny przydomek zawdzięcza przede wszystkim czterem zwycięstwom na kortach w stolicy Francji. Raszynianka triumfowała w 2020, 2022, 2023 i 2024 roku. W ubiegłym sezonie dotarła do półfinału, w którym uległa Arynie Sabalence.

Każdego roku fani byłej liderki rankingu WTA z wypiekami na twarzy wyczekują zmagań na paryskiej mączce. Nic w tym dziwnego, bo właśnie ta arena i ta impreza uchodzi za ulubioną dla 24-latki. Patrząc na jej starty od 2019 roku, jej najgorszym wynikiem na French Open jest czwarta runda, którą osiągnęła siedem lat temu.

Sezon 2026 zaczęła solidnie, ale ostatnie tygodnie przebiegały poniżej oczekiwań. Jednak nie ma się co gorączkować. Na początku kwietnia Polka rozpoczęła współpracę z Francisco Roigiem i na razie nie ma co jej oceniać. Pierwszy prawdziwy test przyjdzie na przełomie maja i czerwca. Kandydatek do zwycięstwa w Roland Garros będzie kilka. Kto może zagrozić Idze Świątek?

One mogą zagrozić Świątek w Paryżu

Przede wszystkim Aryna Sabalenka. Białorusinka od dłuższego czasu dzieli i rządzi w światowym tenisie. Jednak jeszcze nigdy nie udało jej się wygrać we Francji. Najbliżej sukcesu była w ubiegłym roku, kiedy w wielkim finale przegrała z Coco Gauff. Chociaż tej wiosny prezentuje wysoką formę, w Madrycie zdarzyła jej się niemała wpadka.

W ćwierćfinale nieoczekiwanie przegrała z Hailey Baptiste. Amerykanka obroniła aż sześć piłek meczowych i wyeliminowała pierwszą rakietę świata. W Rzymie musiała uznać wyższość Sorany Cirstei, ale jak sama przyznała, w trakcie pojedynku z Rumunką dokuczał jej ból kręgosłupa. Mimo to Sabalenka będzie chciała udowodnić, że to był jedynie wypadek przy pracy. Dodatkową motywacją będzie z pewnością jej wygrana tzw. Sunshine Double, gdzie triumfując w Indian Wells i Miami pokazała, że wciąż jest jedną z najlepszych obecnie zawodniczek.

Następną przeciwniczką, z którą musi liczyć się Iga Świątek jest Jelena Rybakina. Kazaszka swoim charakterystycznym stylem gry z mocnym i trudnym serwisem będzie stanowić spore wyzwanie dla Polki. Kibice byli tego świadkami już podczas Australian Open, gdzie pokonała 24-latkę w ćwierćfinale.

W tym roku Rybakina znakomicie rozpoczęła zmagania na mączce, triumfując w turnieju w Stuttgarcie. Jednak w Madrycie, podobnie jak Sabalenka niespodziewanie odpadła dużo wcześniej, bo już w 1/8 finału, ulegając Anastazji Potapowej po zaciętym pojedynku. Wiceliderka rankingu z pewnością będzie groźna, o ile wytrzyma trudy kondycyjne.

Nie można zapominać o Coco Gauff. Obrończyni tytułu sprzed roku w końcu ustabilizowała formę na bardzo wysokim poziomie. Jednak w tym roku brakuje jej postawienia kropki nad i w meczach z topową przeciwniczką. Tak było w finale w Miami, gdzie po trzysetowej batalii musiała uznać wyższość Aryny Sabalenki. W Stuttgarcie była bliska pokonania Karoliny Muchovej w ćwierćfinale, ale ostatnie słowo należało do Czeszki. W Madrycie przegrała z jej rodaczką Lindą Noskovą i pożegnała się z imprezą po trzeciej rundzie.

Mimo wszystko 22-latka wie, jak poruszać się po mączce na Roland Garros. Poprawiła swoją grę w defensywie, przez co swoją postawą może doprowadzić niejedną rywalkę do frustracji.

Coco Gauff i Iga Świątek w półfinale Roland Garros 2024

Coco Gauff i Iga Świątek w półfinale Roland Garros 2024/ Foto: Polskie Radio/Polskie Radio

Inną tenisistką, która może mieć więcej do powiedzenia jest Mirra Andriejewa. 19-latka ma za sobą bardzo dobry turniej w Madrycie. W Hiszpanii dotarła do finału, w którym górą była Marta Kostjuk. Z kolei wcześniej w Stuttgarcie w półfinale uległa Rybakinie.

Rosjanka grająca pod neutralną flagą kontynuuje swój rozwój. W tym sezonie pokazuje, że świetnie czuje się na mączce. Wcześniej, bo na turnieju w austriackim Linz sięgnęła po trofeum, wygrywając z finale z Potapową. Regularna gra w imprezach na kortach ceglanych może sprawić, że do Roland Garros podejdzie z dużą pewnością siebie.

Świątek nadal królową mączki?

Bez dwóch zdań Iga Świątek pozostaje królową mączki, ale w tegorocznej edycji French Open jej margines błędu zmniejszył się bardziej, niż kiedykolwiek wcześniej. Każda z wyżej wymienionych rywalek ma w tym sezonie argumenty, żeby podważyć przydomek polskiej tenisistki.

Źródło: wtatennis.com

Maciej Walasek jest wydawcą działu sport. Swoją przygodę z mediami rozpoczął w 2013 roku od małych portali, zajmujących się głównie Formułą 1. Od 2017 roku pracował w Onecie w dziale VOD, by po kilku miesiącach dołączyć do internetowej redakcji Radia ZET, gdzie był redaktorem w serwisie sportowym, prowadząc przez chwilę także dział motoryzacyjny. W 2025 roku związał się z Polskim Radiem. Odpowiada za koordynację pracy zespołu redakcyjnego, publikację materiałów, nadzór nad treściami oraz ich ekspozycję na stronie głównej serwisu.