Niespodziewane ustępstwo Trumpa? Media: Xi Jinping osiągnął swój główny cel

"New York Times" i "Washington Post" komentują wizytę Donalda Trumpa w Chinach. Zdaniem publicystów ugodowa postawa prezydenta USA pozwoliła Xi Jinpingowi na pokazanie Chin jako równego rywala.

Agnieszka Szachowska (opracowanie)
18.05.2026, 10:502 min czytania
Donald Trump i Xi Jinping po spotkaniu w Pekinie

Donald Trump i Xi Jinping po spotkaniu w Pekinie/ Foto: Reuters

Zwrot Trumpa w Chinach. Xi Jinping od razu postawił twarde warunki

Dziennik "New York Times" zauważył, że podczas gdy Donald Trump od początku wizyty starał się nawiązać osobiste kontakty z Xi Jinpingiem, ten od razu przystąpił do wyznaczenia granic w relacjach między obu państwami, ostrzegając USA, by rozważnie postępowały w kwestii Tajwanu.

"Wydaje się, że ta chwila pokazała nową równowagę między dwoma rywalami. Xi, postępując według ściśle zaplanowanego scenariusza, nie pozostawiał wątpliwości, że mimo wszystkich problemów Chin - deflacji, spadku liczby ludności, pęknięcia bańki na rynku nieruchomości - nadeszła chwila, w której Chiny występują jako równorzędne mocarstwo" - pisze "NYT".

"Na każdym kroku, przynajmniej na początku dwudniowej podróży do Chin, Trump brzmiał pojednawczo, co stanowiło całkowite przeciwieństwo jego publicznych wypowiedzi w kraju (USA), gdzie w kampanii prezydenckiej mówił o Chinach jako o kraju kradnącym miejsca pracy i zagrażającym bezpieczeństwu narodowemu. Xi, choć uśmiechał się i witał Trumpa serdecznie, był w głębi serca bardziej konfrontacyjny - zwłaszcza w kwestii Tajwanu, o którym wygłosił jednoznaczne ostrzeżenie" - dodaje gazeta.

Redakcja poleca

Teatr dwóch supermocarstw. "Washington Post" o wielkim triumfie Xi Jinpinga

"Washington Post" z kolei zwraca uwagę, że głównym celem Xi było uznanie Chin za mocarstwo równe Stanom Zjednoczonym - i udało mu się to. "Obraz dwóch równych sobie supermocarstw był właśnie tym, co Xi chciał osiągnąć dzięki tej wizycie - mówią analitycy. Podczas dwóch dni spotkań starannie wyreżyserowana ceremonia oraz wzajemne gesty przyjaźni i szacunku między dwoma najpotężniejszymi mężczyznami świata ukazały dynamikę geopolityczną, której Chińczycy od dawna pragnęli, a Amerykanie się opierali" - zauważa gazeta.

Źródło: PAP

Agnieszka Szachowska jest redaktorką serwisu informacyjnego z 8-letnim doświadczeniem w mediach internetowych. W redakcji PolskieRadio24.pl zajmuje się dostarczaniem informacji z kraju i ze świata. Przygotowuje materiały informacyjne i opracowuje depesze agencyjne.