WAŻNE

Nawrocki chwali Tuska: mogę się tylko cieszyć

Prezydent Karol Nawrocki, pytany o pochlebne słowa premiera Donalda Tuska względem przyjaźni polsko-amerykańskiej, ocenił, że jeśli Tusk rozpoczyna taką narrację, to sam może się tylko cieszyć.

Aleksander Klekocki (opracowanie)
18.05.2026, 20:053 min czytania
Prezydent Polski Karol Nawrocki

Prezydent Polski Karol Nawrocki/ Foto: Reuters

Omówienie

  • W poniedziałek podczas konferencji z okazji powstania Autoryzowanego Centrum Serwisowego Silników dla czołgów Abrams Tusk podkreślił, że nie ma alternatywy dla przyjaźni i współpracy polsko-amerykańskiej i europejsko-amerykańskiej.

  • Dodał, że podpisanie z amerykańskim koncernem umowy na Centrum Serwisowe jest potwierdzeniem przyjaźni z USA.

  • Wyraził przekonanie, że obecne turbulencje nie wpłyną na fundament europejskiego i amerykańskiego bezpieczeństwa, jakim jest wzajemne zaufanie.

Nawrocki zapytany o słowa Tuska

W rozmowie z telewizją wPolsce24.pl prezydent był pytany o zmianę nastawienia premiera - jak to ujął dziennikarz - względem relacji Polski i USA, biorąc pod uwagę poniedziałkową wypowiedź Tuska oraz kwietniowy wywiad dla „Financial Times”, w którym premier pytał, czy USA „są gotowe być tak lojalne, jak opisano to w naszych traktatach (NATO)”. Tusk dodał wtedy, że czasami „ma pewne problemy” z wiarą, że artykuł 5. Traktatu Waszyngtońskiego o wzajemnej obronie sojuszników w NATO nadal obowiązuje.

Jeśli pan premier rozpoczyna tego typu narrację, to jako prezydent Polski mogę się tylko cieszyć. Cieszę się, że wsłuchał się w głos prezydenta Polski, który właściwie otworzył drogę czy autostradę do dobrych relacji polsko-amerykańskich

Karol Nawrocki

Dodał, że „jeśli w głowie premiera zaistniał jakiś rodzaj refleksji i zrozumiał, że nie można tak się zachowywać na arenie międzynarodowej, to tylko dobrze”.

W kontekście potrzeby obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce prezydent stwierdził, że „wszystkie karty leżą na stole otwarte za sprawą dyplomacji Pałacu Prezydenckiego”.

Pytany, czy rozmawiał z europejskimi politykami nt. ewentualnego wycofania się amerykańskich wojsk z Polski, Nawrocki zaznaczył, że zajmowały ich „bardziej nieodpowiedzialne słowa polskiego premiera” w wywiadzie dla „Financial Times”, a także „podważanie Sojuszu Północnoatlantyckiego czy polsko-amerykańskiego”.

Co dalej z wojskami USA w Polsce?

Agencja Reutera poinformowała 15 maja, powołując się na dwóch anonimowych amerykańskich urzędników, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Z kolei CNN podał, powołując się na źródła w resorcie wojny USA, że decyzja szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią serii ruchów mających zredukować liczbę sił USA w Europie. 1 maja Pentagon zapowiedział wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec.

Po doniesieniach o wstrzymaniu rozmieszczenia w Polsce kolejnej zmiany amerykańskiej brygady podczas piątkowej konferencji prasowej premier Tusk zapewnił, że on i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz są w kontakcie m.in. z dowodzącym wojskami USA w Europie gen. Alexusem Grynkewichem i sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte. - Te decyzje mają charakter logistyczny i nie wpłyną na bezpieczeństwo Polski - zapewniał szef rządu. W poniedziałek zaś zaznaczył, że w Polsce zawsze udawało się budować konsensus wokół kwestii związanych z bezpieczeństwem. Zaapelował jednocześnie, żeby nikt „nie uległ pokusie, aby kwestie bezpieczeństwa Polski wystawiać na szwank w związku z jakimś doraźnym interesem politycznym”.

Źródło: PAP

Aleksander Klekocki jest redaktorem i wydawcą serwisu informacyjnego. W redakcji portalu PolskieRadio24.pl od stycznia 2025 roku. W serwisie przygotowuje materiały informacyjne, odpowiada za publikację artykułów i ekspozycję treści na stronie. W mediach informacyjnych od 2016 roku - pracował w dziale wideo Onetu, TVN-ie (serwis x-news, TVN Warszawa) i portalu Radia ZET.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu na PR24.pl. Aby być na bieżąco z najnowszymi informacjami, obserwuj nas na Facebooku oraz w Wiadomościach Google.