Beliani ma zapłacić 8,5 mln zł. Maksymalny wymiar kary od UOKiK

UOKiK nałożył ponad 8,5 mln zł kary na szwajcarski sklep Beliani. Spółka zignorowała wezwania urzędników, którzy chcieli sprawdzić, czy firma w uczciwy sposób reklamuje swoje promocje.

Michał Tomaszkiewicz
14.05.2026, 02:262 min czytania
Tomasz Chróstny na konferencji prasowej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Tomasz Chróstny na konferencji prasowej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów/ Foto: Polskie Radio

Omówienie

  • UOKiK badał, czy sklep nie wprowadza klientów w błąd, wywołując sztuczną presję na szybkie zakupy oraz podając niejasne informacje o najniższej cenie z ostatnich 30 dni.

  • Firma nie odpowiedziała na dwa oficjalne wezwania do złożenia wyjaśnień i nie zareagowała na próby kontaktu przez powiązane firmy w Polsce.

  • Brak danych o obrotach spółki pozwolił urzędowi zastosować maksymalną karę kwotową wynoszącą 2 miliony euro, czyli 8 453 400 złotych.

Beliani ignorowało zapytania UOKiK o promocje. Kara za brak współpracy

Urząd antymonopolowy regularnie kontroluje rynek e-commerce, sprawdzając, czy sklepy nie stosują sztucznych obniżek cen i nie wywierają presji na kupujących. W przypadku szwajcarskiej spółki Beliani (PL) GmbH, sprzedającej meble przez internet, urzędnicy nabrali wątpliwości co do komunikatów pojawiających się na ich polskiej stronie.

Kontrolerzy chcieli zweryfikować prawdziwość haseł typu „Szybko! Zostało kilka” oraz informacji o liczbie osób, które kupiły dany produkt w ciągu ostatniej doby. UOKiK chciał sprawdzić również to, w jaki sposób firma prezentuje informacje o najniższej cenie z 30 dni przed wprowadzeniem promocji.

Aby rzetelnie ocenić sytuację, urząd potrzebował wyjaśnień od samej spółki. UOKiK wysłał dwa wezwania, które zostały poprawnie doręczone, ale firma całkowicie je zignorowała. Urzędnicy próbowali skontaktować się ze sklepem za pośrednictwem powiązanych z nim firm w Polsce, jednak to również nie przyniosło żadnego skutku. Spółka zignorowała nawet zawiadomienie o rozpoczęciu procedury nałożenia na nią kary.

Tomasz Chróstny, prezes UOKiK

Aby rzetelnie ocenić sytuację, urząd potrzebował wyjaśnień od samej spółki. UOKiK wysłał dwa wezwania, które zostały poprawnie doręczone, ale firma całkowicie je zignorowała. Urzędnicy próbowali skontaktować się ze sklepem za pośrednictwem powiązanych z nim firm w Polsce, jednak to również nie przyniosło żadnego skutku. Spółka zignorowała nawet zawiadomienie o rozpoczęciu procedury nałożenia na nią kary.

Brak jakiejkolwiek reakcji ze strony firmy zmusił urząd do wyciągnięcia stanowczych konsekwencji. Zazwyczaj kary za brak współpracy wynoszą do 3% rocznego obrotu przedsiębiorstwa.

Ponieważ UOKiK nie miał danych o finansach spółki, zastosował przewidziany w prawie limit kwotowy. Ze względu na całkowite lekceważenie wezwań, prezes urzędu zdecydował się na maksymalny wymiar kary w wysokości 2 milionów euro, czyli 8 453 400 złotych. Beliani ma teraz miesiąc, aby ewentualnie odwołać się od tej decyzji do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Źródło: UOKiK

Michał Tomaszkiewicz jest dziennikarzem ekonomicznym i wydawcą działu Pieniądze. Ma 20 lat doświadczenia w opisywaniu ewolucji technologii, cyfryzacji, biznesu, finansów osobistych oraz gospodarki. Specjalizuje się w analizie przenikania największych transformacji: energetycznej (w tym elektromobilności), cyfrowej (w tym AI) oraz demograficznej (rynek pracy, system ubezpieczeń społecznych). Laureat Blix Award 2024, Nagrody im. W. Grabskiego (Analiza) 2025, finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska 2026. Autor Indeksu Miesięcznych Zakupów, twórca AutoVolta.pl.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu na PR24.pl. Aby być na bieżąco z najnowszymi informacjami, obserwuj nas na Facebooku oraz w Wiadomościach Google.