To najbrudniejsze miejsce w całym samolocie. Wcale nie chodzi o toaletę
Stewardesa zdradziła, które miejsce w samolocie uważa za najbardziej odrażające. Jej odpowiedź może zaskoczyć wielu pasażerów.
Wnętrze samolotu Airbus A321neo/ Foto: Polskie Radio/Polskie Radio
Kieszeń w oparciu fotela najbrudniejszym miejscem w samolocie
Okazuje się, że to nie toaleta jest najmniej higienicznym miejscem na pokładzie samolotu. Danielle, stewardesa z Atlanty, która pracuje w zawodzie od ośmiu lat, ujawniła, że szczególną ostrożność należy zachować podczas korzystania z kieszeni w oparciu fotela.
- Widziałam, jak ludzie wkładali tam wszystko: od zużytych chusteczek higienicznych po brudne pieluchy - powiedziała w rozmowie z magazynem podróżniczym "Travel + Leisure".
Stewardesa wskazała, że jednym z najbardziej zabrudzonych przedmiotów jest karta instrukcji bezpieczeństwa, która znajduje się właśnie w kieszeni w oparciu fotela. - Wiele osób z niej korzysta, przegląda i czyta. A mało kto ją dezynfekuje - stwierdziła.
To siedlisko zarazków, które nie jest regularnie czyszczone
Danielle podkreśliła, że kieszenie w oparciach foteli nie zawsze są dokładnie czyszczone między lotami. Powodem jest ograniczony czas, jaki ma ekipa sprzątająca przed kolejnym rejsem.
- Samoloty są czyszczone za każdym razem, gdy lądują w nowym miejscu, ale często nie ma wystarczająco dużo czasu, aby dokładnie odkazić wnętrze każdej kieszeni fotela między kolejnymi lotami. W wielu samolotach ta część pokładu zwykle nie jest myta, dopóki samolot nie wróci do bazy na dokładne czyszczenie - wyjaśniła.
Tezę stewardesy potwierdzają badania z 2018 roku. Kanadyjska firma Marketplace pobrała ponad 100 wymazów z 18 lotów. Próbki pochodziły m.in. ze stolików, zagłówków, pasów bezpieczeństwa, kieszeni w oparciach foteli oraz klamek w toaletach.
Wyniki nie były korzystne dla wspomnianych kieszeni. Znaleziono w nich szereg drobnoustrojów, w tym bakterie tlenowe, pleśń, bakterie kałowe oraz pałeczki okrężnicy, czyli E. coli. Blisko połowa próbek zawierała stężenia drobnoustrojów, które mogły stanowić realne ryzyko zakażenia.
To najgorsze miejsce w samolocie. Stewardesa ostrzega
To jednak niejedyne miejsca, których personel pokładowy woli unikać. Catherine, była stewardesa jednej z amerykańskich linii lotniczych, przyznała, że nigdy nie wybiera miejsca obok toalety. - Jest tam głośno i często czuć nieprzyjemny zapach, zwłaszcza po kilku godzinach lotu - powiedziała.
Dodatkowym problemem są kolejki ustawiające się przed toaletą. Generują one większy hałas, częstszy ruch pasażerów, a co za tym idzie - ryzyko kłótni czy nieporozumień. Stale otwierające się drzwi sprawiają, że zapach z toalety dociera do osób siedzących najbliżej przez znaczną część lotu.
Nigdy nie chodź do toalety w samolocie bez butów
Ponieważ korzystanie z toalety na pokładzie bywa nieuniknione, stewardesy radzą pasażerom, by zawsze wkładali buty. Chodzenie po kabinie lub toalecie boso powoduje kontakt z drobnoustrojami, które trafiają później na siedzenie lub do bagażu podręcznego.
- Liczba pasażerów, którzy wędrują boso po korytarzach samolotów, nigdy nie przestanie mnie zdumiewać. Niektórzy nawet wchodzą do toalety bez skarpet i butów - powiedziała amerykańska stewardesa.
Źródło: Travel + Leisure
Paweł Bączek jest wydawcą i redaktorem portalu informacyjnego. Odpowiada za koordynację pracy zespołu redakcyjnego oraz dobór i publikację odpowiednich materiałów. W mediach internetowych pracuje od ponad 7 lat. Specjalizuje się w tematyce wojny w Ukrainie i konfliktów zbrojnych w XXI wieku.